przystanek centrum, przystanek bliskość

weekend na przystanku & koncert mate.o | 14-16.03.2014

jeśli nie było was z nami w weekend, to zapraszamy na fotorelację poniżej.

 spotkanie otwierające "zdrowaś ... modlitwa" o godzinie 19:00 otworzyło nasz weekend  relacja przed spotkaniem wyszedłem na zewnątrz, chcąc zaczerpnąć świeżego powietrza i spotkałem pana, za którym jakiś czas temu modliłem się na ulicy. problem z alkoholem. gdy mnie zobaczył spuścił głowę, złożył pokornie ręce i cicho powiedział. - walczę, ale jeszcze nie jest dobrze.  odszedł parę kroków i głośno powiedział. - chcę, żebyś się za mną modlił, ale nie teraz - krzyknął.  - czemu nie teraz? - zapytałem. dodałem jeszcze. - zróbmy to teraz. chcesz żebym się modlił? i wtedy stało się coś dziwnego.  - ja chcę - powiedziała przechodząca obok nas kobieta. przystanęła i ugryzła pączka, którego trzymała w papierowej torebce. - tak? chce pani żebym się pomodlił? - zapytałem ze zdziwieniem i dodałem. - a w jakiej sprawie potrzebuje pani modlitwy?  - umarła mi córka i ja nie umiem sobie z tym poradzić.  pan nadal stał parę kroków od nas i wtrącił. - coś jest ze mną nie tak i nie chcę dzisiaj. boję się, że zrobię ci krzywdę.  schował załzawione oczy w dłonie i pokiwał głową.  - ja się nie boję, chcę się teraz za tobą modlić - powiedziałem.  pomodliłem się w paru słowach za kobietą. pan chwycił bardzo mocno dwiema rękoma moją rękę. jakby chciał coś wyrwać. pomodliłem się również za niego i tak się rozstaliśmy.   minął program. jedliśmy zdrowe pyszne ciasteczka.  w pewnym momencie podeszła do mnie młoda dziewczyna i zapytała. - ile czasu trwa przygotowanie do chrztu? chwilę to trwało. przełknąłem ślinę i z uśmiechem odpowiedziałem. - sekundę! ktoś obok nas zapytał. - wierzysz w Jezusa? - tak.  - no to jesteś gotowa! a na naukę masz całe życie.  czy to nie jest piękne? życie oddane Jezusowi. alleluja!  tak, w Królestwie Bożym nauka nigdy się nie kończy. a na decyzję jest czas dzisiaj.   radek ze skrzydłami

spotkanie otwierające "zdrowaś ... modlitwa" o godzinie 19:00 otworzyło nasz weekend

relacja
przed spotkaniem wyszedłem na zewnątrz, chcąc zaczerpnąć świeżego powietrza i spotkałem pana, za którym jakiś czas temu modliłem się na ulicy. problem z alkoholem. gdy mnie zobaczył spuścił głowę, złożył pokornie ręce i cicho powiedział.
- walczę, ale jeszcze nie jest dobrze. 
odszedł parę kroków i głośno powiedział.
- chcę, żebyś się za mną modlił, ale nie teraz - krzyknął. 
- czemu nie teraz? - zapytałem.
dodałem jeszcze.
- zróbmy to teraz. chcesz żebym się modlił?
i wtedy stało się coś dziwnego. 
- ja chcę - powiedziała przechodząca obok nas kobieta.
przystanęła i ugryzła pączka, którego trzymała w papierowej torebce.
- tak? chce pani żebym się pomodlił? - zapytałem ze zdziwieniem i dodałem.
- a w jakiej sprawie potrzebuje pani modlitwy? 
- umarła mi córka i ja nie umiem sobie z tym poradzić. 
pan nadal stał parę kroków od nas i wtrącił.
- coś jest ze mną nie tak i nie chcę dzisiaj. boję się, że zrobię ci krzywdę. 
schował załzawione oczy w dłonie i pokiwał głową. 
- ja się nie boję, chcę się teraz za tobą modlić - powiedziałem.

pomodliłem się w paru słowach za kobietą. pan chwycił bardzo mocno dwiema rękoma moją rękę. jakby chciał coś wyrwać. pomodliłem się również za niego i tak się rozstaliśmy. 

minął program. jedliśmy zdrowe pyszne ciasteczka. 
w pewnym momencie podeszła do mnie młoda dziewczyna i zapytała.
- ile czasu trwa przygotowanie do chrztu?
chwilę to trwało. przełknąłem ślinę i z uśmiechem odpowiedziałem.
- sekundę!
ktoś obok nas zapytał.
- wierzysz w Jezusa?
- tak. 
- no to jesteś gotowa! a na naukę masz całe życie.

czy to nie jest piękne? życie oddane Jezusowi. alleluja!

tak, w Królestwie Bożym nauka nigdy się nie kończy. a na decyzję jest czas dzisiaj. 

radek ze skrzydłami

 zaczęliśmy mocnym uwielbieniem i tu według naszego zwyczaju Bóg był na pierwszym miejscu

zaczęliśmy mocnym uwielbieniem i tu według naszego zwyczaju Bóg był na pierwszym miejscu

 nad dźwiękiem i obrazem czuwał nasz wieloręki p popijając przez słomkę p

nad dźwiękiem i obrazem czuwał nasz wieloręki p popijając przez słomkę p

 uwielbienie przeplatało się z 32 letnią historią modlitwy radka.   modlitwa przed spaniem, przed jedzeniem i ta oficjalna i tak bez końca ... wszystkie podobne ze znanymi zwrotami. przewidywalne. mechaniczne do tego stopnia, że przed spaniem zaplątywało się dziękuję za ten posiłek. nieskończone, bo usypiały aż do rana.   trafiały się również dni, miesiące i lata modlitewnej ciszy przeplatanej z wyrzutami sumienia.  całe szczęście zawsze pozostawało pragnienie modlitwy, które stawało się coraz silniejsze wraz ze słowami "a idąc, głoście wieść: przybliżyło się Królestwo Niebios."   przyszedł czas pięknej modlitwy w której można powiedzieć Bogu o czym myślisz, co sprawia ci radość, co cię smuci. w której można wyznać miłość, opowiadać, chwalić, przyznać się do błędu, czy w końcu milczeć - słuchać.   Bóg, to twój przyjaciel. spędzaj z nim czas

uwielbienie przeplatało się z 32 letnią historią modlitwy radka. 

modlitwa przed spaniem, przed jedzeniem i ta oficjalna i tak bez końca ... wszystkie podobne ze znanymi zwrotami. przewidywalne. mechaniczne do tego stopnia, że przed spaniem zaplątywało się dziękuję za ten posiłek. nieskończone, bo usypiały aż do rana. 

trafiały się również dni, miesiące i lata modlitewnej ciszy przeplatanej z wyrzutami sumienia.

całe szczęście zawsze pozostawało pragnienie modlitwy, które stawało się coraz silniejsze wraz ze słowami "a idąc, głoście wieść: przybliżyło się Królestwo Niebios." 

przyszedł czas pięknej modlitwy w której można powiedzieć Bogu o czym myślisz, co sprawia ci radość, co cię smuci. w której można wyznać miłość, opowiadać, chwalić, przyznać się do błędu, czy w końcu milczeć - słuchać. 

Bóg, to twój przyjaciel. spędzaj z nim czas

 Bóg dobry jest ... z tymi słowami wróciliśmy do domów

Bóg dobry jest ...
z tymi słowami wróciliśmy do domów

 w sobotę o 11:00 szaleliśmy na chwałę Bogu! jak się modlić? leszek zahipnotyzował nawet najmłodszych.

w sobotę o 11:00 szaleliśmy na chwałę Bogu!
jak się modlić?
leszek zahipnotyzował nawet najmłodszych.

 rodzinnie

rodzinnie

 sam na sam z Bogiem.

sam na sam z Bogiem.

 i zaczęło się opowiadanie o wyjątkowym przyjacielu.

i zaczęło się opowiadanie o wyjątkowym przyjacielu.

 o tym jak Bóg dba o intymność z nami. iza opowiadała o kilkunastu minutach, które jej Pan zarezerwował właśnie dla niej.

o tym jak Bóg dba o intymność z nami. iza opowiadała o kilkunastu minutach, które jej Pan zarezerwował właśnie dla niej.

 na nasze słowa znikały bóle nóg i pojawiały się uśmiechy.

na nasze słowa znikały bóle nóg i pojawiały się uśmiechy.

 były też mikrofonowe premiery. ania chwaliła swojego Boga za opiekę nad jej tatą.

były też mikrofonowe premiery. ania chwaliła swojego Boga za opiekę nad jej tatą.

 i jeszcze raz chwała Bogu!

i jeszcze raz chwała Bogu!

 nasze cuda ...

nasze cuda ...

 nie zabrakło tego co misie lubią najbardziej. mmm ...

nie zabrakło tego co misie lubią najbardziej. mmm ...

 zdrowo.

zdrowo.

 i prawie zdrowo.

i prawie zdrowo.

dekoracja jak zawsze zachwycała :)

a o 19:00 prawdziwa BOMBA!
koncert mate.o akustyczny kwartet.

zagadka. 
jak roznieść przystanek niebo? 

wystarczy zaprosić czterech wspaniałych. 

to była wielka kumulacja talentów. Bóg obdarzył ich WIELKIMI umiejętnościami.

wszystko było szczere, prawdziwe i mięsiste.

mate.o mówił o Chrystusie. o prawdziwej miłości. nie tylko genialnie śpiewa ale też pięknie mówi o Tym w którym zamieszkała pełnia miłości. 

przystanek niebo pękał w szwach. niektórzy mimo braku miejsc zdecydowali się i tak z nami być - stojąc. było warto!

 nadal pełni emocji w niedzielę rano zasiedliśmy przy stolikach na przystanku i czekaliśmy na ludzi. po co?   rozmowa, wysłuchanie, modlitwa ..

nadal pełni emocji w niedzielę rano zasiedliśmy przy stolikach na przystanku i czekaliśmy na ludzi. po co? 

rozmowa, wysłuchanie, modlitwa ..

 Pan Bóg mimo deszczu przyprowadził do nas kilka osób. było tak magicznie. tak prawdziwie.   ludzie się otwierali i naturalnie przychodziła chęć modlitwy.  za kręgosłup - ela w trakcie modlitwy za przewlekle chory kręgosłup ela czuła wielkie ciepło i promieniowanie w bolącym miejscu!!! było wiele łez   za spotkanie z synem - paweł to było magiczne. paweł wychował się sierocińcu. w wieku 18 lat stał się bezdomnym na kolejne 14 lat. spotkał kobietę swojego życia. ułożył sobie życie, założył swoją firmę i ma syna. po 10 latach po błędzie przy podatkach wykończył go fiskus i zbankrutował. wtedy zaczął pić i rozstał się z żoną. od 4 lat jest znowu na ulicy i nie ma kontaktu z synem. prosił o modlitwę - marzy o spotkaniu z synem, kiedy o tym mówił łzy same leciały po jego policzkach ... modliliśmy się również za jego opuchniętymi nogami, które nie pozwalają pracować. cały czas dba o swój wygląd, bo nie chce być jak inni bezdomni - roszczeniowi i skupieni na sobie. niczego nie chciał, niczego nie wymuszał. wspaniały człowiek. powiedział, że jest nikim i że wstydzi się pokazać synowi. kiedy usłyszał, że w oczach Jezusa jest skarbem, to się popłakał. powiedział, że stracił wiarę po utracie kontaktu z synem.   za poprawę stosunków z narzeczoną i za zdrowie - maciej młody człowiek po ciężkim wypadku. szczery i otwarty  za oczyszczenie z grzechów i za problem z alkoholem - pani  tak zakończył się nasz weekend. kolejny już w maju. będzie się działo

Pan Bóg mimo deszczu przyprowadził do nas kilka osób. było tak magicznie. tak prawdziwie. 

ludzie się otwierali i naturalnie przychodziła chęć modlitwy.

za kręgosłup - ela
w trakcie modlitwy za przewlekle chory kręgosłup ela czuła wielkie ciepło i promieniowanie w bolącym miejscu!!! było wiele łez 

za spotkanie z synem - paweł
to było magiczne. paweł wychował się sierocińcu. w wieku 18 lat stał się bezdomnym na kolejne 14 lat. spotkał kobietę swojego życia. ułożył sobie życie, założył swoją firmę i ma syna. po 10 latach po błędzie przy podatkach wykończył go fiskus i zbankrutował. wtedy zaczął pić i rozstał się z żoną. od 4 lat jest znowu na ulicy i nie ma kontaktu z synem. prosił o modlitwę - marzy o spotkaniu z synem, kiedy o tym mówił łzy same leciały po jego policzkach ... modliliśmy się również za jego opuchniętymi nogami, które nie pozwalają pracować. cały czas dba o swój wygląd, bo nie chce być jak inni bezdomni - roszczeniowi i skupieni na sobie. niczego nie chciał, niczego nie wymuszał. wspaniały człowiek. powiedział, że jest nikim i że wstydzi się pokazać synowi. kiedy usłyszał, że w oczach Jezusa jest skarbem, to się popłakał. powiedział, że stracił wiarę po utracie kontaktu z synem. 

za poprawę stosunków z narzeczoną i za zdrowie - maciej
młody człowiek po ciężkim wypadku. szczery i otwarty

za oczyszczenie z grzechów i za problem z alkoholem - pani

tak zakończył się nasz weekend.
kolejny już w maju. będzie się działo