warsztaty

przystanek kobiet

jesteś cudem #13

w niedzielę 28 grudnia 2014 spotkałyśmy się przy herbatce i pysznym cieście bananowym by porozmawiać o książce reginy brett "jesteś cudem". dużo rozmawiałyśmy o tym jak dbać o poczucie własnej wartości, a dla odprężenia zadbałyśmy o swoje dłonie robiąc maseczkę z siemienia lnianego. na koniec zadbałyśmy o to by umieć ustawiać się do zdjęć, a potem już tylko gadałyśmy, gadałyśmy i gadałyśmy.

sami zobaczcie... fotorelacja z tego wydarzenia poniżej.

a biuletyn, ze spotkania można pobrać klikając poniżej:

- biuletyn strony 1 i 4

- biuletyn strony 2 i 3

spotkanie rozpoczęła urocza laura, od razu zrobiło się cieplej.

spotkanie rozpoczęła urocza laura, od razu zrobiło się cieplej.

karolinka s. opowiadała o książce wspomnianej powyżej.

karolinka s. opowiadała o książce wspomnianej powyżej.

można było ją zobaczyć na miejscu wraz z innymi publikacjami tej samej autorki.

można było ją zobaczyć na miejscu wraz z innymi publikacjami tej samej autorki.

dbanie o poczucie własnej wartości każdy powinien pielęgnować. 

dbanie o poczucie własnej wartości każdy powinien pielęgnować. 

w między czasie rozpoczęliśmy mini warsztaty.

w między czasie rozpoczęliśmy mini warsztaty.

w grupach opowiadałyśmy sobie niestworzone historie :)

w grupach opowiadałyśmy sobie niestworzone historie :)

śmiechu oczywiście było co nie miara.

śmiechu oczywiście było co nie miara.

aby poczuć atmosferę przystanku kobiet, trzeba być z nami :) więc zapraszamy!

aby poczuć atmosferę przystanku kobiet, trzeba być z nami :) więc zapraszamy!

potem marta przygotowała cały gar siemienia lnianego zalanego gorącą wodą i kazała rozkładać folię spożywczą przez pół stołu - mmmhhhh... o co chodzi?

potem marta przygotowała cały gar siemienia lnianego zalanego gorącą wodą i kazała rozkładać folię spożywczą przez pół stołu - mmmhhhh... o co chodzi?

??? nie wiecie???

??? nie wiecie???

no jasne!!! to maseczka na dłonie...

no jasne!!! to maseczka na dłonie...

nie jasne? hihi, musicie spróbować (przepis na maseczkę w biuletynie ze spotkania, który można pobrać u góry). 

nie jasne? hihi, musicie spróbować (przepis na maseczkę w biuletynie ze spotkania, który można pobrać u góry). 

nakładamy...

nakładamy...

i machamy ;)

i machamy ;)

na koniec krótka lekcja z tego jak pozować do zdjęć przeprowadzona oczywiście przez naszego nadwornego fotografa przystankowego, karolinę z.

na koniec krótka lekcja z tego jak pozować do zdjęć przeprowadzona oczywiście przez naszego nadwornego fotografa przystankowego, karolinę z.

no, a potem, to tak jak już pisałam u góry, było tylko gadanie, gadanie i gadanie...  bardzo miłe gadanie :)

no, a potem, to tak jak już pisałam u góry, było tylko gadanie, gadanie i gadanie...  bardzo miłe gadanie :)

przystanek kobiet

szydełkować każdy może #11

w ostatnią niedzielę października spotkałyśmy się znowu na przystanku kobiet. było jak zawsze: kobieco, gadatliwie, zabawnie, relaksująco, interesująco i wartościowo... zapraszamy na fotorelację (jak zawsze) z tego wydarzenia poniżej.

biuletyn, który tworzymy na każdy przystanek kobiet, można pobrać klikając poniżej:

- biuletyn strony 1 i 4

- biuletyn strony 2 i 3

od wejścia wita i zaprasza drabina. spotkanie było jak tytuł wskazuje o szydełkowaniu, a w środku już czekały piękne szydełkowane obrusy, ponczo, firanki, sukienki i ozdoby - przyniesione i wykonane ręcznie przez uczestniczki spotkania.

wanda waszczuk od dzieciństwa szydełkuje i jest mistrzynią w tej dziedzinie, dlatego było nam bardzo miło, że możemy uczyć się od najlepszych. na zdjęciu ostatnie przygotowania przed spotkaniem i ustawianie kamery, aby było widać każdy szczegół podczas nauki.

wanda waszczuk od dzieciństwa szydełkuje i jest mistrzynią w tej dziedzinie, dlatego było nam bardzo miło, że możemy uczyć się od najlepszych. na zdjęciu ostatnie przygotowania przed spotkaniem i ustawianie kamery, aby było widać każdy szczegół podczas nauki.

jak zawsze wszystkie najważniejsze informacje ze spotkania były przygotowane w biuletynie, który (jeśli was z nami nie było) można sobie ściągnąć na górze tej fotorelacji.

jak zawsze wszystkie najważniejsze informacje ze spotkania były przygotowane w biuletynie, który (jeśli was z nami nie było) można sobie ściągnąć na górze tej fotorelacji.

wszystko gotowe, czekamy tylko na wszystkie panie.

przywitała nas agnieszka, która jest córką wandy i kilkoma wspomnieniami z dzieciństwa przybliżyła nam naszą nauczycielkę.

przywitała nas agnieszka, która jest córką wandy i kilkoma wspomnieniami z dzieciństwa przybliżyła nam naszą nauczycielkę.

potem każdy kto chciał mógł opowiedzieć o doświadczeniu z szydełkowaniem ze swojej perspektywy. wiola szydełkuje już kilka lat, a nauczyła się tego, kiedy leżała w szpitalu. twierdzi, że dzięki tej umiejętności wyszła z depresji po szpitalu i bardzo dziękuje Pani, która leżała z nią w jednym pokoju szpitalnym, że nauczyła ją tego rękodzieła. teraz, kilkanaście lat później, wiola szydełkuje piękne ozdoby, jak np. aniołki i jest szczęśliwa, że może nimi obdarowywać każdego kto ją odwiedza w jej domu.

inni opowiadali jak ich lalki barbie miały sukienki szydełkowane przez mamę wspólnie z córką.

inni opowiadali jak ich lalki barbie miały sukienki szydełkowane przez mamę wspólnie z córką.

ela opowiedziała historię 26 letniego misia, którego zrobiła na drutach dla swojego syna. dawid do dziś misia trzyma na półce w domu, bo wiadomo, że na półkach sklepowych 26 lat temu nie było takich zabawek.

ela opowiedziała historię 26 letniego misia, którego zrobiła na drutach dla swojego syna. dawid do dziś misia trzyma na półce w domu, bo wiadomo, że na półkach sklepowych 26 lat temu nie było takich zabawek.

no ale pora zacząć naukę...

no ale pora zacząć naukę...

najpierw wanda zaprezentowała nam swoje rękodzieła - ponczo-obrus to jeden z naprawdę wielu jej dzieł. wanda obradowała swoje wszystkie wnuki (a ma ich ośmioro) wielkimi obrusami i serwetkami szydełkowanymi kordonkiem albo wyszydełkowała firanę na okno do pokoju koronkowego córki... oj można by tak opowiadać bez końca.

najpierw wanda zaprezentowała nam swoje rękodzieła - ponczo-obrus to jeden z naprawdę wielu jej dzieł. wanda obradowała swoje wszystkie wnuki (a ma ich ośmioro) wielkimi obrusami i serwetkami szydełkowanymi kordonkiem albo wyszydełkowała firanę na okno do pokoju koronkowego córki... oj można by tak opowiadać bez końca.

pora na pierwsze oczka i  słupki...

pora na pierwsze oczka i  słupki...

... na początku najtrudniej zacząć...

... na początku najtrudniej zacząć...

...ale potem już z górki... całe szczęście, że wiola mogła pomóc wandzie i wszyscy mieli indywidualne nauczania :)

...ale potem już z górki... całe szczęście, że wiola mogła pomóc wandzie i wszyscy mieli indywidualne nauczania :)

choć szkoda, że tym razem było nas tak mało. przystanek kobiet jest zawsze pełen, a tym razem? nie wiemy czemu, ale była nas garstka... mamy nadzieję, że to przejściowe.

choć szkoda, że tym razem było nas tak mało. przystanek kobiet jest zawsze pełen, a tym razem? nie wiemy czemu, ale była nas garstka... mamy nadzieję, że to przejściowe.

no i proszę, jest łańcuszek... pierwszy w życiu... brawo ania.

no i proszę, jest łańcuszek... pierwszy w życiu... brawo ania.

praca wre, oj wre.. oczko za oczkiem, oczkiem pogania :)

no i proszę jakie piękne rezulataty? chyba ktoś tutaj ma szydełkowanie w dna...

no i proszę jakie piękne rezulataty? chyba ktoś tutaj ma szydełkowanie w dna...

no tak... ale ta pani w żółtym coś jeszcze nie czai...trzeba jej pomóc...oczywiście po to jest przystanek kobiet... po to są kobiety... by sobie pomagać.

no tak... ale ta pani w żółtym coś jeszcze nie czai...trzeba jej pomóc...oczywiście po to jest przystanek kobiet... po to są kobiety... by sobie pomagać.

no i na koniec wiola i jej wspaniałe szydełkowe rękodzieła. jednego z tych białych aniołków zrobiła w ciągu tego krótkiego spotkania. więc to chyba na prawdę łatwe :)       kolejny przystanek kobiet już 30 listopada 2014 o godzinie jak zawsze 16:00 -  więcej informacji o spotkaniu tutaj.

no i na koniec wiola i jej wspaniałe szydełkowe rękodzieła. jednego z tych białych aniołków zrobiła w ciągu tego krótkiego spotkania. więc to chyba na prawdę łatwe :) 

 

kolejny przystanek kobiet już 30 listopada 2014 o godzinie jak zawsze 16:00 - więcej informacji o spotkaniu tutaj.

przystanek kobiet

jestem emocją... i dobrze mi z tym #10

w niedzielę 14 września 2014 (wyjątkowo nie w ostatnią niedzielę miesiąca) gościłyśmy na przystanku kobiet annę samusione, która nie zwykle interesująco opowiadała o emocjach. 

sami zobaczcie... fotorelacja z wydarzenia poniżej.

biuletyn, z tego spotkania można pobrać klikając poniżej:

- biuletyn strony 1 i 4

- biuletyn strony 2 i 3

witajcie po wakacyjnej przerwie! strasznie się za wami stęskniłyśmy i przez to z jeszcze większą radością przystąpiłyśmy do działania na przystanku kobiet!

witajcie po wakacyjnej przerwie! strasznie się za wami stęskniłyśmy i przez to z jeszcze większą radością przystąpiłyśmy do działania na przystanku kobiet!

tym razem miałyśmy okazję dowiedzieć się czegoś więcej o emocjach, które są w każdej z nas. opowiadała nam o nich ania samusionek, która uświadamiała nam, że emocje to coś pięknego, coś, co sprawia, że jesteśmy wyjątkowe, autentyczne, niepowtarzalne i tak różne od mężczyzn. jesteśmy wspaniałym uzupełnieniem ich świata :)

tym razem miałyśmy okazję dowiedzieć się czegoś więcej o emocjach, które są w każdej z nas. opowiadała nam o nich ania samusionek, która uświadamiała nam, że emocje to coś pięknego, coś, co sprawia, że jesteśmy wyjątkowe, autentyczne, niepowtarzalne i tak różne od mężczyzn. jesteśmy wspaniałym uzupełnieniem ich świata :)

sala jak zwykle była pełna, a zainteresowanie wielkie

sala jak zwykle była pełna, a zainteresowanie wielkie

ania pokazała nam jak Bóg pozwala podźwignąć się z najtrudniejszych sytuacji, jak wspiera i dodaje sił. pokazała nam również jak myśli kształtują nasze twarze. najpierw miałyśmy za zadanie pomyśleć o czymś negatywnym, a później pozytywnym nie używając do tego mimiki.

ania pokazała nam jak Bóg pozwala podźwignąć się z najtrudniejszych sytuacji, jak wspiera i dodaje sił. pokazała nam również jak myśli kształtują nasze twarze. najpierw miałyśmy za zadanie pomyśleć o czymś negatywnym, a później pozytywnym nie używając do tego mimiki.

ale kobiety jak to kobiety, myśląc o czymś przykrym płakały a o czymś przyjemnym śmiały w głos :) no cóż takie jesteśmy, ciężko emocje trzymać w sobie

ale kobiety jak to kobiety, myśląc o czymś przykrym płakały a o czymś przyjemnym śmiały w głos :) no cóż takie jesteśmy, ciężko emocje trzymać w sobie

śmiechu było co nie miara :)

śmiechu było co nie miara :)

a na koniec jak zwykle pogaduszki...

a na koniec jak zwykle pogaduszki...

ciasto...

ciasto...

i najważniejsze - notesiki, które każda z pań dostała w prezencie. w jakim celu? ano w takim, żeby zapisywać w nim to, za co jesteśmy wdzięczne. każdego dnia. bo zawsze jest za co dziękować i pomaga to odejść od negatywnych myśli i emocji, które czasem łapią każdego.  kochane! do zobaczenia na następnym przystanku kobiet 26-go października! tym razem będziemy ćwiczyć robótki ręczne. czekamy na ciebie! :)

i najważniejsze - notesiki, które każda z pań dostała w prezencie. w jakim celu? ano w takim, żeby zapisywać w nim to, za co jesteśmy wdzięczne. każdego dnia. bo zawsze jest za co dziękować i pomaga to odejść od negatywnych myśli i emocji, które czasem łapią każdego.

kochane! do zobaczenia na następnym przystanku kobiet 26-go października! tym razem będziemy ćwiczyć robótki ręczne. czekamy na ciebie! :)

przystanek kobiet

pierwsza pomoc #7

w niedzielę 30 marca 2014 spotkałyśmy się by wysłuchać i dowiedzieć się, czy pierwsza pomoc ratuje życie, jak udzielić pierwszej pomocy naszym dzieciom i jak wyposażyć apteczki. naszym mówcą był zaproszony przez przystanek kobiet, instruktor ratownictwa medycznego andrzej fryc.

sami zobaczcie... fotorelacja z tego wydarzenia poniżej.

a biuletyn, ze spotkania można pobrać klikając:

biuletyn strony 1 i 4

- biuletyn strony 2 i 3

frekwencja dopisała, cieszy nas to niezmiernie. widocznie temat ratowania życia jest niezwykle ciekawy :)

frekwencja dopisała, cieszy nas to niezmiernie. widocznie temat ratowania życia jest niezwykle ciekawy :)

ania przywitała wszystkich.

ania przywitała wszystkich.

rekwizyty już czekały na pokaz.

rekwizyty już czekały na pokaz.

na początku, karolina s. podsumowała nasze spotkania pokrótce i miło było posłuchać, że wiele osób wyniosło ze spotkań tak wiele. dziękujemy. potem karolinka zaprosiła naszego gościa.

na początku, karolina s. podsumowała nasze spotkania pokrótce i miło było posłuchać, że wiele osób wyniosło ze spotkań tak wiele. dziękujemy. potem karolinka zaprosiła naszego gościa.

pan andrzej posiada taki ogrom wiedzy, że nie sposób było go zatrzymać. 

pan andrzej posiada taki ogrom wiedzy, że nie sposób było go zatrzymać. 

praktyka czyni mistrza, a każdy powinien wiedzieć, że 2 wdechy i 30 ucisków mogą uratować życie do przyjazdu karetki. zresztą pierwszą rzeczą jaką robimy po znalezieniu nieprzytomnego, to wcale nie ratowanie mu życia, tylko dzwonienie po pomoc. przeprowadzenie sztucznego oddychania jest tak wyczerpujące po kilku minutach, że po rozpoczęciu akcji możemy nie mieć siły na zawołanie pomocy.

praktyka czyni mistrza, a każdy powinien wiedzieć, że 2 wdechy i 30 ucisków mogą uratować życie do przyjazdu karetki. zresztą pierwszą rzeczą jaką robimy po znalezieniu nieprzytomnego, to wcale nie ratowanie mu życia, tylko dzwonienie po pomoc. przeprowadzenie sztucznego oddychania jest tak wyczerpujące po kilku minutach, że po rozpoczęciu akcji możemy nie mieć siły na zawołanie pomocy.

wszystkie rady pana andrzeja były niezwykle cenne.

wszystkie rady pana andrzeja były niezwykle cenne.

bożenka zgodziła się robić za "królika doświadczalnego"  :)

bożenka zgodziła się robić za "królika doświadczalnego"  :)

poszło jej nieźle.

poszło jej nieźle.

notatki były niezbędne. nie pamiętam przystanku kobiet, na którym aż tyle każdy notował :)

notatki były niezbędne. nie pamiętam przystanku kobiet, na którym aż tyle każdy notował :)

widzicie te miny na serio?? :) hihi nawet niektóre panie ćwiczyły na sucho :)

widzicie te miny na serio?? :) hihi nawet niektóre panie ćwiczyły na sucho :)

a to już sposób ratowania dziecka małoletniego z bezdechu. całe szczęście, że dzieci ratuje się łatwiej niż dorosłych. 

a to już sposób ratowania dziecka małoletniego z bezdechu. całe szczęście, że dzieci ratuje się łatwiej niż dorosłych. 

to wywarło na mnie największe wrażenie. okazuje się, że pod żadnym pozorem nie można potrząsać maluszkami głową w dół, np. jeśli się krztusi czy zachłysnęło. można uszkodzić narządy, a co gorsze błony, które trzymają te narządy w odpowiednim miejscu i maluch może się wykrwawić na śmierć.

to wywarło na mnie największe wrażenie. okazuje się, że pod żadnym pozorem nie można potrząsać maluszkami głową w dół, np. jeśli się krztusi czy zachłysnęło. można uszkodzić narządy, a co gorsze błony, które trzymają te narządy w odpowiednim miejscu i maluch może się wykrwawić na śmierć.

ania asystowała w pokazach bardzo dzielnie.

ania asystowała w pokazach bardzo dzielnie.

tutaj metoda ratowania dorosłego jeśli się zakrztusi i nie może złapać oddechu.

tutaj metoda ratowania dorosłego jeśli się zakrztusi i nie może złapać oddechu.

naprawdę duże brawa. pan andrzej tak się spodobał, że chyba zagości na przystanku jeszcze nie jeden raz.

naprawdę duże brawa. pan andrzej tak się spodobał, że chyba zagości na przystanku jeszcze nie jeden raz.