przystanek centrum

wiara na argumenty | 10.10.2015

nasz kraj, to wymarzone miejsce dla dyskutantów i znawców wszelkiej maści. niestety ta „narodowa cecha” przeniosła się i zainfekowała środowisko chrześcijańskie. gdy spotyka się dwóch „wierzących”, to ich ulubionym zajęciem jest dyskutować, przekonywać i argumentować, waląc Biblią po głowie, i wołając z całych sił, iż „moja racja jest najmojsza”. trafnie całą sytuację opisał w swoich wierszach tomasz żółtko, ukazując to, co się dzieje na forach dyskusyjnych, na facebooku:

„facebook – święte miejsce walki, misyjne pole apostołów klawiatury, tygrysów papierowych.”

„widzą tylko zwiedzenia i błędy teologiczne innych.

dzielnie walczą stukając w klawiatury komputerów

natchnieni poprawiacze wszystkich i wszystkiego

znawcy denominacyjnych preferencji Pana Boga

z Duchem pod ręką chadzają, groby pobielane

historia kołem się toczy, uczy że… niczego nie uczy

jestem w ich oczach głupcem… dobrze.

polecam kolejne nauczanie radka siei, który w piękny sposób pokazuje nam, jak Jezus radził sobie z dyskutantami i co robić, aby nie zamienić się w „apostołów klawiatury” i „natchnionych poprawiaczy wszystkich i wszystkiego”.